...czyli to co Ola lubi najbardziej :) ale aktywne.
Już od dawna miałam pomysł aby zrobić Adasiowi zawieszkę na klucze do auta, ponieważ były takie samotne i łyse. Standardowo pozostawała kwestia z czego i co ma przedstawiać :)
Na szczęście tym razem nie debatowaliśmy wspólnie jak przy poprzednim projekcie dla Niego, który opisywałam TU, a sama podjęłam prawie że męską decyzję i oczywiście wyszło mało męskie "cudo". Na szczęście podoba się, więc chyba można olać to, że mało męskie :)
No bo jak tu nie pokochać takiego słodkiego nietoperka?
Zawieszka powstała z filcu, a zszyta została ręcznie. Tak dawno tego nie robiłam dla przyjemności, że zapomniałam jak mnie takie szycie relaksuje i odmóżdża, oczywiście w ten pozytywny sposób.
Przecież nie było innego wyjścia, Adaś musiał pokochać ten brelok, zwłaszcza jak nietoperek się tak na Niego patrzył.
Zabawa jest na prawdę fajna, zwłaszcza że ostatnio szyłam tylko moje torebunie, gdzie efekt widoczny jest dopiero po kilku dniach działania nad nią. A tu od razu wycinasz i prawie że masz gotowy efekt. No i zostaje tylko zszyć :)
Zachęcona jednym wieczorem, następnego nie mogłam się już doczekać i tylko kombinowałam co tym razem zrobić... i poszło w zasadzie jeszcze bardziej sympatycznie. A efekty oceńcie sami. Przedstawiam Wam Panią Owcę i Pana Owca (no bo przecież to nie baran :P)
No i takie mają pupeńki :)
A teraz po kolei...
A teraz jakże życiowa sytuacja - w roli głównej moje owce. Przyznajcie się często stosujecie taką taktykę? Oj bo ja na prawdę często, no cóż ale i tak uważam, że mały foszek nie jest zły.

Teraz tak mało skromnie napiszę: SAMA SŁODYCZ :) och te głupie oczy
A Wam jak się podobają?
Ja na prawdę polecam zabawę.. nie jest to trudne
Urocze te zawieszki!
OdpowiedzUsuńRozbrajająco słodkie!
OdpowiedzUsuńJestem nimi zachwycona, szczególnie owieczkami, choć nietoperek również niczego sobie :)
Z chęcią zostanę na dłużej na Twym blogu i będę podglądać Twoje cuda :)
Pozdrawiam cieplutko
Oj zapraszam oczywiście. Mam nadzieję że zostaniesz na dłużej
Usuńdziękuję UROCZO, a przynajmniej staram się tak uroczo jak one wyglądają
OdpowiedzUsuńPrzesłodkie :) napewno coś takiego zrobię mojemu mężowi, mimo, że ma duży pęk kluczy :P
OdpowiedzUsuńjaki cudne :D para owieczek jest mega! :))
OdpowiedzUsuńale śliczności!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJako szczęśliwy posiadacz Pana Owcy zmuszony jestem pochwalić wykonawczynię za wspaniałą robotę! Ocena 10/10 i moje klucze od auta też nie czują się dłużej samotne :)
OdpowiedzUsuńTaki byłeś podekscytowany, że aż 2 razy napisałeś?
Usuńdziękuję za taką ocenę :)
Po prostu martwiłam się o twoje klucze. W samotności można wpaść w depresję i wtedy samochód strzela foch.
Teraz przynajmniej masz pewność że auto będzie sprawne
Powinnaś pomyśleć o sprzedaży tych cudnych zawieszek :) sama chętnie bym którąś kupiła :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie się nad tym zastanawiam, mam już sklep założony na http://pl.dawanda.com/shop/oLove i rozważam opcję poszerzenia asortymentu :)
Usuńa jaką zawieszką byłabyś zainteresowana?
Moje serce zdobyła Pani Owca :)
UsuńTeż mam takie wrażenie że nie da się jej nie pokochać :)
UsuńJeśli jesteś nadal zainteresowana to czy mogłabym Cię prosić o maila: olastrzaska@gmail.com
ponieważ jak najbardziej jestem chętna aby zrobić dla Ciebie Panią Owcę
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń